S51E04 "That's the Magic of Survivor"
- Jack
- sole survivor
- Posty: 5992
- Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
- Kontakt:
- Maw
- sole survivor
- Posty: 1331
- Rejestracja: 28 mar 2017, 23:30
- Survivor 50: Cirie
- Survivor 49: Savannah
- Kontakt:
S51E04 "That's the Magic of Survivor"
No cóż, swap na 3 plemiona i od razu ten sezon stracił momentum... Mam nadzieję, że to tylko chwilowo, ale to był najgorszy odcinek jak dotychczas i właśnie było to spowodowane głównie tym swapem. Mieliśmy nudne głosowanie, osobę, która została swapscrewed jak i inne, które też mogą odpaść przez zwykłego pecha. Wszystkie trzy poprzednie głosowania były świetne i nie były takie oczywiste do przewidzenia, czy serio to przemieszanie tak szybko było potrzebne, skoro była tak ciekawa dynamika? Teraz właśnie ta dynamika jest o wiele mniej interesująca...
Jennę lubiłem, chociaż nie była moją główną faworytką, więc nie będę za nią płakał, ale nawet spoko się pokazała i dostała swój moment w tym odcinku i na premierze, więc przynajmniej zdobyła trochę czasu antenowego. Trudno mi ocenić, czy jej strategia była dobra, ale no ona sama z Alexis nic by nie zdziałała, a Devin/Ori/Jelly zdają się być mocnym trio, więc myślę, że trzymanie się Devina było dla niej najlepszą opcją na przetrwanie chociaż tego głosowania. Alexis po tym odcinku nawet też polubiłem, jest zabawna i ma potencjał na fajnego villaina, szkoda tylko, że to przemieszanie potoczyło się dla niej tragicznie - nie widzę dla niej ratunku, jeśli to plemię znowu przegra.
W nowej Dinie sytuacja jest ciekawa. Niezmiennie kibicuję Ericowi, wszystko co on robi jest takie entertaining. To, jak był tak oburzony traktowaniem Kilbiego, było tak bekowe do oglądania. Mam nadzieję, że Lewis nie odpadnie. Sharonda co odcinek dostaje jakieś konfy o swojej grze i ona chyba na ten moment jest moim głównym kandydatem do wygranej, ale mam nadzieję, że się mylę, bo ona jest moim zdaniem na tle tego castu po prostu dość nudna.
W nowej Toce bardzo nieciekawie potoczyło się u Kristin, która znalazła się z wszystkimi z oryginalnej Toki + Carterem, który już nawiązał wcześniej z nimi relacje dzięki mutiny. Mam nadzieję, że mimo tego sobie poradzi, bo serio szkoda byłoby, jakby odpadła. Da się ją lubić i wydaje się taka twardo stąpająca po ziemi. Dowiedzieliśmy się nagle, że Thien An i Maggie są blisko ze sobą, co wcześniej nie było nam pokazane, plus jeszcze Carter nawiązał sojusz z Thien An. Myślę, że ta trójka mimo bycia underedited na początku może zajść daleko.
Nadal podoba mi się ten sezon, ale Jeff jak zawsze robi wszystko, żeby zabić ekscytację fanów.
Jennę lubiłem, chociaż nie była moją główną faworytką, więc nie będę za nią płakał, ale nawet spoko się pokazała i dostała swój moment w tym odcinku i na premierze, więc przynajmniej zdobyła trochę czasu antenowego. Trudno mi ocenić, czy jej strategia była dobra, ale no ona sama z Alexis nic by nie zdziałała, a Devin/Ori/Jelly zdają się być mocnym trio, więc myślę, że trzymanie się Devina było dla niej najlepszą opcją na przetrwanie chociaż tego głosowania. Alexis po tym odcinku nawet też polubiłem, jest zabawna i ma potencjał na fajnego villaina, szkoda tylko, że to przemieszanie potoczyło się dla niej tragicznie - nie widzę dla niej ratunku, jeśli to plemię znowu przegra.
W nowej Dinie sytuacja jest ciekawa. Niezmiennie kibicuję Ericowi, wszystko co on robi jest takie entertaining. To, jak był tak oburzony traktowaniem Kilbiego, było tak bekowe do oglądania. Mam nadzieję, że Lewis nie odpadnie. Sharonda co odcinek dostaje jakieś konfy o swojej grze i ona chyba na ten moment jest moim głównym kandydatem do wygranej, ale mam nadzieję, że się mylę, bo ona jest moim zdaniem na tle tego castu po prostu dość nudna.
W nowej Toce bardzo nieciekawie potoczyło się u Kristin, która znalazła się z wszystkimi z oryginalnej Toki + Carterem, który już nawiązał wcześniej z nimi relacje dzięki mutiny. Mam nadzieję, że mimo tego sobie poradzi, bo serio szkoda byłoby, jakby odpadła. Da się ją lubić i wydaje się taka twardo stąpająca po ziemi. Dowiedzieliśmy się nagle, że Thien An i Maggie są blisko ze sobą, co wcześniej nie było nam pokazane, plus jeszcze Carter nawiązał sojusz z Thien An. Myślę, że ta trójka mimo bycia underedited na początku może zajść daleko.
Nadal podoba mi się ten sezon, ale Jeff jak zawsze robi wszystko, żeby zabić ekscytację fanów.
- Umbastyczny
- sole survivor
- Posty: 2480
- Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
- Survivor 50: Cirie
- Survivor 49: Sage
- Kontakt:
S51E04 "That's the Magic of Survivor"
Zgadzam się, 3 plemiona popsuły od razu dynamikę i moja ekscytacja spadła o kilka poziomów.
Przemieszanie samo w sobie rozumiem, ale mogli zostawić 2 plemiona...
DINA
Tutaj na plus Kilby, który ostatnio był mocno zagrożony, a teraz swoją gadką zbudował nowe relacje, zwłaszcza z Robem. Oryginalnie fioletowi wydają się tu dość zgrani, więc mam nadzieję, że w przypadku rady nie ucierpi Lewis.
TOKA
Podoba mi się sojusz Thien An z Carterem, trzymam za nich kciuki. Dodatkowo jest z nimi Maggie, więc mają już połowę plemienia - mam nadzieję, że przejmą oni tam kontrolę. Kristin lubię, więc liczę, że jakoś przetrwa. Mike jest niby nudny, ale bardziej irytuje mnie tu Brady.
SAVU
Jenna była uwalona. Trafiła do plemienia z 3 członkami tego sojuszu helikopterowego, więc miała duży problem. Tym bardziej, że Devin od początku sezonu chciał się jej pozbyć. Nie byłem jakimś jej fanem, ale szkoda mi jej. Alexis po tym odcinku na plusik.
Przemieszanie samo w sobie rozumiem, ale mogli zostawić 2 plemiona...
DINA
Tutaj na plus Kilby, który ostatnio był mocno zagrożony, a teraz swoją gadką zbudował nowe relacje, zwłaszcza z Robem. Oryginalnie fioletowi wydają się tu dość zgrani, więc mam nadzieję, że w przypadku rady nie ucierpi Lewis.
TOKA
Podoba mi się sojusz Thien An z Carterem, trzymam za nich kciuki. Dodatkowo jest z nimi Maggie, więc mają już połowę plemienia - mam nadzieję, że przejmą oni tam kontrolę. Kristin lubię, więc liczę, że jakoś przetrwa. Mike jest niby nudny, ale bardziej irytuje mnie tu Brady.
SAVU
Jenna była uwalona. Trafiła do plemienia z 3 członkami tego sojuszu helikopterowego, więc miała duży problem. Tym bardziej, że Devin od początku sezonu chciał się jej pozbyć. Nie byłem jakimś jej fanem, ale szkoda mi jej. Alexis po tym odcinku na plusik.
- Snowey
- 4th voted out
- Posty: 38
- Rejestracja: 11 lis 2024, 19:53
- Kontakt:
S51E04 "That's the Magic of Survivor"
Póki co pierwsze 3 odcinki były świetne. I chociaż akurat ten swap tragiczny nie był, to już tęsknię za dwoma teamami (no i jeszcze ten Jeff teasujący One World...)
TOKA
Tutaj przede wszystkim mamy jedną z moich faworytek Kristin. W teorii tragiczny dla niej swap - ale w praktyce bardzo dobrze wyszła jej integracja oraz pokazanie swojej przydatności. Jej głównym rywalem wydaje się być mój inny ulubieniec - Carter (który dodatkowo wydaje sie być blisko z Thien An). Oby żadne z nich nie odpadło. Oprócz tego są tam Mike - jedne z najspokojniejszych charakterów. Brady aka. Brody, czyli jeden z najbarwnijeszych charakterów. Maggie - ja ją polubiłem. Wydaje się ogarnięta, w dobrej pozycji, oraz niezła w zadaniach. Ponadto jeszcze otrzymaliśmy moment, gdy Eric próbował drażnić Maggie - tylko po to, aby zamknął go Brady. na wylocie obstawiam Mike'a lub Cartera (Kristin dobrze zżyła się).
DINA
Na papierze mieli być najsłabsi, natomiast to oni wygrali wyzwanie (pomógł pewnie fakt, że wyzwanie nie było turbo fizyczne oraz fakt, że Cristian jest mocny w puzzlach). Głównymi postaciami byli Kilby oraz Eric i ich "showmance". I na dobitkę mieliśmy jeszcze reakcje Sharondy (która sama w sobie nie jest dynamicznym charakterem). Oprócz tego Cristian - solidny, ale malo wypowiedzi. Linnea - ma zadatki na niezłą postać, ale jeszcze nie pamiętam jej zbyt mocno. Lewis - jedne z moich faworytów, jednak swap rozpoczął dosyć osłabiony, i niestety według mnie to on będzie kandydatem do wylotu.
SAVU
Devin i Jelly otrzymali najlepszy możliwy swap. Dołączył do nich sojusznik - Ori. Dodatkowo jest tam tylko 5 osób - więc otrzymaliśmy większość. Więc wylecieć miała albo nieco nudna outsiderka Alexis, ale wrzucona do pechowej pozycji Jenna, na punkcie której Devin spotęgował swoja obsesję. Ale coś czuję, ze czeka nas satysfakcjonujący upadek. Drugorzędnym wątkiem była "relacja" Jelly i Oriego. No i łatwo zauważyć, że ot jelly była tym aspektem bardziej podekscytowana - natomiast devin robił za (słabego) wingmana. Co do reszty: Alexis - jedyne co bardziej zapamiętałem od niech to chęć zabrania butów Jennie, aby ta jej nie wywaliła. No i Jenna... na początku gry przez złudzenia Devina palił się jej grunt pod nogami, następnie znalazła się w większości - tylko po to, aby zostac przemieszana z Devinem i jego najbliżsyzm sojuszem. Kolejna eliminacja w sezonie, która boli (Rob byl śmiesznie chaotyczny, Patt miała potencjał, Ana była jedną z moich ulubieniec).
Następny odcinek to podwójna eliminacja, a po niej pewnie otrzymamy koniec fazy plemiennej - więc zobaczymy, czy poziom zostanie utrzymany
TOKA
Tutaj przede wszystkim mamy jedną z moich faworytek Kristin. W teorii tragiczny dla niej swap - ale w praktyce bardzo dobrze wyszła jej integracja oraz pokazanie swojej przydatności. Jej głównym rywalem wydaje się być mój inny ulubieniec - Carter (który dodatkowo wydaje sie być blisko z Thien An). Oby żadne z nich nie odpadło. Oprócz tego są tam Mike - jedne z najspokojniejszych charakterów. Brady aka. Brody, czyli jeden z najbarwnijeszych charakterów. Maggie - ja ją polubiłem. Wydaje się ogarnięta, w dobrej pozycji, oraz niezła w zadaniach. Ponadto jeszcze otrzymaliśmy moment, gdy Eric próbował drażnić Maggie - tylko po to, aby zamknął go Brady. na wylocie obstawiam Mike'a lub Cartera (Kristin dobrze zżyła się).
DINA
Na papierze mieli być najsłabsi, natomiast to oni wygrali wyzwanie (pomógł pewnie fakt, że wyzwanie nie było turbo fizyczne oraz fakt, że Cristian jest mocny w puzzlach). Głównymi postaciami byli Kilby oraz Eric i ich "showmance". I na dobitkę mieliśmy jeszcze reakcje Sharondy (która sama w sobie nie jest dynamicznym charakterem). Oprócz tego Cristian - solidny, ale malo wypowiedzi. Linnea - ma zadatki na niezłą postać, ale jeszcze nie pamiętam jej zbyt mocno. Lewis - jedne z moich faworytów, jednak swap rozpoczął dosyć osłabiony, i niestety według mnie to on będzie kandydatem do wylotu.
SAVU
Devin i Jelly otrzymali najlepszy możliwy swap. Dołączył do nich sojusznik - Ori. Dodatkowo jest tam tylko 5 osób - więc otrzymaliśmy większość. Więc wylecieć miała albo nieco nudna outsiderka Alexis, ale wrzucona do pechowej pozycji Jenna, na punkcie której Devin spotęgował swoja obsesję. Ale coś czuję, ze czeka nas satysfakcjonujący upadek. Drugorzędnym wątkiem była "relacja" Jelly i Oriego. No i łatwo zauważyć, że ot jelly była tym aspektem bardziej podekscytowana - natomiast devin robił za (słabego) wingmana. Co do reszty: Alexis - jedyne co bardziej zapamiętałem od niech to chęć zabrania butów Jennie, aby ta jej nie wywaliła. No i Jenna... na początku gry przez złudzenia Devina palił się jej grunt pod nogami, następnie znalazła się w większości - tylko po to, aby zostac przemieszana z Devinem i jego najbliżsyzm sojuszem. Kolejna eliminacja w sezonie, która boli (Rob byl śmiesznie chaotyczny, Patt miała potencjał, Ana była jedną z moich ulubieniec).
Następny odcinek to podwójna eliminacja, a po niej pewnie otrzymamy koniec fazy plemiennej - więc zobaczymy, czy poziom zostanie utrzymany
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości