S50E05 "Open Wounds"

Premiera: 25 lutego 2026
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 5945
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

S50E05 "Open Wounds"

Post autor: Jack »

Premiera: 25 marca 2026

Awatar użytkownika
Umbastyczny
sole survivor
Posty: 2444
Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
Survivor 50: Cirie
Survivor 49: Sage
Kontakt:

S50E05 "Open Wounds"

Post autor: Umbastyczny »

Całkiem dobrze mi się oglądało ten odcinek.

KALO

No ich było najmniej, bo wygrali, ale wcale nie było ich mało. W centrum uwagi był Coach, który zsojuszował się z Aubry. Musze przyznać, że ona nieźle to rozegrała. Po pierwsze oceniła, chyba, słusznie, że Coach ma tam spory wpływ na dynamikę plemienia. Po drugie ładnie podeszła go i połechtała jego ego gadką o lojalności itd. Coach wydawał się to kupić. W ogóle było go serio sporo. No, bo oprócz tych scen z Aubry, dostaliśmy historię jego przemiany z magicznego wojonika w japońskiego wojownika, a potem nadawanie pseudonimów. Wiem, że to nie jest początek tego trendu, ale jakoś przypomniało mi to Philipa i S26 <3

I w ogóle, nie wiem czy to przegapiłem w poprzednich odcinkach, czy to było widoczne tylko w tym, ALE Coach na nagraniach konf siedzi z różańcem w dłoni. Wow - czy mnie to jakoś zaskoczyło? Trochę tak. Czy mnie to dziwi? Nie, pasuje totalnie do obrazu Coacha.

No i mieliśmy tutaj wymieniony pełny skład sojuszu, w którym uwzględniono i Chrissy i Genevieve, więc Tiff byłaby na wylocie (po zaprzyjaźnieniu się Aubry z Coachem).

No i jeszcze była ta konfa Colby'ego o kontuzji - jakoś mam przeczucie, że ta jego kontuzja odegra jeszcze jakąś rolę, skoro nam to pokazali teraz.

VATU

Ozzy był trochę bitter, z jednej strony rozumiem, ale no nie jest to dobra droga. Trochę w tym wszystkim upiekło się Emily, do której Ozzy nie miał pretensji - nie wiem na ile to fart, a na ile kunsztowna gra, ale działa, więc ok. No i Ozzy już buduje sobie fundamenty pod blindside Christiana, co byłoby ciekawe. Finalnie nasza czwórka zgrała się razem i postanowili wywalić Angelinę :(

Angelina - no lubię ją bardzo, ale szkoda, że nie wyczuła, że obie strony z nią pogrywają. Ogólnie trochę zmarnowany powrót, bo i ona nie pokazała się specjalnie pod kątem gry, a i edit miała słaby, to nie zobaczyliśmy za wiele tego, za co ją polubiliśmy. Scena z oddaniem kurtki na koniec xD Piękna klamra jej gry.

Christian - serio go lubię, ale mam jakiś jego przesyt. Z jednej strony, był w każdym odcinku na radzie, więc musi go być niemało, ale zawsze wszystko jest pokazane z jego perspektywy, jak kręci się wokół niego itd. Jak go wywalą, to mimo mojej sympatii, poczuję ulgę.

CILA

Było tu ciekawie, choć edit pozostawiał sporo do życzenia. Jak na to, że idą na radę, to Jonathan czy Rick byli słabo widoczni. W zasadzie wszystko kręciło się wokół Rizo, więc ten odcinek + w poprzednich sceny między nim i Charliem = zerowa niespodzianka, bo szansa na eliminację Rizo była w zasadzie zerowa.

No, ale pochwalę Rizo, że rozegrał dobry odcinek. Zrobił sobie mocny sojusz z Dee. Zagrał na emocjach Kamilli odwołując się do braterskiej relacji z Kylem xD Zrobił dobry deal z Cirie. Zebrał je wszystkie w czteroosobowy sojusz i na koniec pozbył się swojego nemesis. Do tego ładnie używał wiedzy o HI do budowania relacji. Wciąż nie jestem turbofanem, ale doceniam.

Charlie za to został pokazany jako karykatura gracza. Pogrążył się w jakimś w szaleństwie, bo nie może przeboleć braku głosy Marii na niego. O ile w oryginalnym sezonie nic do niego nie miałem, tak tutaj był bardzo męczący.

Cirie <3 - nie wiem jak ona to robi, ale w parę dni z pozycji "musimy ją wywalić" znalazła się w zupełnie bezpiecznym położeniu, w większości, ma nowe relacje, a dodatkowo w zasadzie sobie leżała na hamaku i to inni do niej przychodzili xD Uwielbiam.

Dee - nie mieliśmy pokazane czemu tak łatwo zdradziła facetów, oprócz tego, że jej się dobrze gra z Rizo. Ale lubię ją, dobrze gadała, że Charlie gra źle i dobrze gadała, że jako ostatni zwycięzca ona ma na sobie duży taget.

Kamilla - myślę, że ona była mniej chętna do przeskoku, ale jednak tekst o Kyle'u + chęć utrzymania więzi z Dee przesądziły o sprawie.

Zastanawia mnie co się stało z relacją Rick - Cirie, mieliśmy dopiero co podkreślane jaki mają sojusz i jak chcą grać razem, a jak rozumiem Rick był poza planem totalnie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Survivor 50”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość